Przemol: "Wracając ze Świeradowa wjechaliśmy na dekorację wyścigów "Kaczmarkowych" do Wolsztyna. Generalkę w branży elektrotechnicznej miałem już ustawioną, więc dzisiaj mogłem sobie odpuścić ściganie, tym bardziej, że wczoraj wymęczył mnie Świeradów. Jestem zadowolony z 3 miejsca na pudle w Mega, oczywiście na przyszły sezon jest chrapka na wyższy schodek tym bardziej, że jest on w zasięgu"
No i dojechaliśmy do końca sezonu 2014. Aż się łezka w oku kręci. Tak jak w ubiegłym roku, tak i dziś pogoda w Świeradowie nie zawiodła, a nawet zachwyciła. Było bardzo ciepło, około 18 st C, słonecznie i bezchmurnie, a mamy już poździernik. Zeszłoroczna, raczej łatwa trasa została nieco zmodyfikowana i wydłużona, co podniosło nieco jej poziom trudności. Standardowo 3 dystanse z przewyższeniami odpowiednio: Mini- 25km/750m, Mega- 50km/1400m, Giga- 73km/2200m. Na starcie zjawiło się 1076 zawodników i zawodniczek.
Przemol (MEGA, 31/195 M3, 77/483 2:32:48/1:59:17 open M): "Byłem psychicznie nastawiony na trasę sprzed roku, czas zeszłoroczny też chciałem pobić, he he i zdziwko. Trasa zmieniona, trudniejsza, dłuższa i jeden taki jebitny podjazd, że można się zesr.., acha i na koniec podjazd "pod Czeszkę", czas prawie pół godzinny dłuższy,,, trzeba było się lepiej merytorycznie przygotować do wyścigu. Na szczęście mimo tych niepewności, udało się pojechać bardzo dobrze, zając dobrą lokatę i zakończyć jakże udany sezon bez żadnego defektu (a było dzisiaj blisko !! patrz foto) i z wciąż zwyżkową formą. "
Zwyczajowo, mokra, deszczowa i błotnista Polanica tym razem okazała się bardziej przyjazna. Chociaż błota i wody od spodu nie zabrakło to z góry na szczęśie było sucho i słonecznie. Żeby nie było nudno, oczywiście mała modyfikacja trasy sprzed roku i na ostatnie kilometry wciśnięto 3 bardzo strome podjazdy, które niestety trzeba było potraktować z buta. Jak zwykle do wyboru 3 dystanse z przewyższeniami odpowiednio: Mini- 24km/750m, Mega- 49km/1400m, Giga- 73km/2000m. Na starcie zjawiło się 928 zawodników i zawodniczek.
Przemol (MEGA, 42/178 M3, 91/422 2:33:20/2:01:37 open M): "Co tu dużo mówić? Jak zwykle w górach- zajebista trasa, parę naprawdę konkretnych i szybkich zjazdów, błotko, kamienie i ogień. Wynik, rewelacja- wreszcie daję susa w II sektor. Oby tak dalej. "
To już przedostatni wyścig serii Kaczmarka w tym sezonie. Pogoda, mimo że to już wrzesień, dopisała, było gorąco, sucho i słonecznie. Dwa dystanse do wyboru, Mini- 40km i Mega- 64km. Krótszy dystans wybrało 382 zawodników i zawodniczek, dystans dłuższy 105.
Przemol (MEGA, 13/35 M3, 3/6 BE, 51/98 2:57:08/2:28:10 open M): "Trasa jedna z lepszych w serii. Mega szybkie tempo od samego startu aż po metę. Lekko nie było, ale poszło całkiem dobrze. Wynik bardzo zadowalający, pojedynek w branży wygrany z 3 minutami do przodu, także jest się z czego cieszyć, tym bardziej, że wystarczyło wpaść na metę niecało minutę prędzej a byłby najwyższy schodek podium. "
Szymon(MINI, 28/81 M2, 103/340 1:58:10/1:34:11 open M): "..."
Antek(MINI, 20/27 M5, 281/340 2:25:38/1:34:11 open M): "..."
Wykorzystując długi, sierpniowy weekend wybraliśmy się do Szklarskiej Poręby na kolejną edycję Bike Maratonu. Po kilkutygodniowych upałach w przeddzień wyścigu mocno się ochłodziło i popadało. Niestety w dzień startu również padało, co zapowiadało spore utrudnienia na i tak trudnej trasie. Temperatura w okolicy 13 st C również nie napawała optymizmem. Jak zwykle do wyboru 3 dystanse z przewyższeniami odpowiednio: Mini- 23km/650m, Mega- 54km/1650m, Giga- 77km/2400m. Na starcie zjawiło się 890 zawodników i zawodniczek, co przy panującej aurze brzmi nienajgorzej. Wyścigu nie ukończyło 36-ciu.
Przemol (MEGA, 29/137 M3, 84/325 3:35:58/2:37:57 open M): "Pogoda barowa, w takich warunkach zawsze jakoś lepiej mi się jedzie. A może po prostu innym gorzej?? Trasa rewelacyjna, dużo bardzo niebezpiecznych, kamiennych zjazdów i parę mega ciężkich i długich podjazdów. Na metę wpadłem wykończony, ale zadowolony z czasu i miejsca. To mój najlepszy wynik jak do tej pory i to w tak cięzkich warunkach i tak trudnej trasie. Co przełożyło się na awans do 3 sektora. Szymon wreszcie rozdziewiczył dystans mega i dowiózł dupsko do mety bez żadnych ekscesów na trasie, czego przed startem osobiście mu życzyłem."
Szymon (MEGA, 46/70 M2, 139/325 3:57:28/2:37:57 open M): "Tym razem bez kontuzji ani defektu, w końcu ukończony wyścig z serii BikeMaraton. Jechałem dość zachowawczo nie tylko ze względu na fatalną pogodę, ale też by dojechać do mety i wyrwać się z 7 sektora. Trasa dość ciekawa i wymagająca, zwłaszcza fragmenty asfaltowych podjazdów. Do dwóch mostów i zjazdu do Przesieki jechało mi się dobrze, później było już gorzej. Właśnie w drugiej części straciłem najwięcej czasu. Gratuluje Przemolowi awansu do wyższego sektora :D"
To już koniec Gogolowego XC w tym sezonie. Szkoda, że ostatnimi czasy wyścigi xc ograniczyły się do zaledwie 3 w całej serii, gdzie jeszcze 3 lata temu seria liczyła ich aż 10. Miejmy nadzieję, że od przyszłego sezonu wyścigi w tej formule wejdą w epokę odrodzenia i znowu przyjdzie nam się ścigać na tych zapomnianych arenach jak Puszczykowo, Gniezno, Oborniki, Dziewicza Góra. Wracając do dzisiejszego finału THULE CUP 2014, pomimo sezonu urlopowego frekwencja nawet dopisała, pogoda również, choć ta trochę przesadziła z temperaturą.
Przemol (miejsce - 8/17 MASTERS 1, 20/39 SuperMasters): "Trasa słaba jak na prawdziwe XC, ale 38 st C w jakich przyszło się ścigać i totalny brak cienia mocno utrudniły ściganie. Po trochę męczącym urlopie nie czułem się zbyt dobrze przygotowany do zawodów. Jednak nie poszło najgorzej, dałem z siebie wszystko i osiągnięty wynik mnie satysfakcjonuje. "
Szymon (miejsce - 10/15 ELITA): "Ostatnie XC w tym sezonie. Runda na pierwszy rzut oka była prosta, płaska i nudna, nie miała nic wspólnego z typowym Cross-country. Jak dla mnie jedyną trudnością była luźna nawierzchnia na zakrętach co utrudniało ich optymalne pokonywanie. Mierny wynik spowodowany przede wszystkim słabą dyspozycją i gumą w przednim kole."
Antek (miejsce - 8/8 MASTERS 4, 33/39 SuperMasters): "Pierwszy raz byłem na zawodach xc. Trasa była dobra, tylko ta pogoda, prawie 40 st, normalnie nie dało się jechać. Raczej nie przypadło mi do gustu ściganie się po jednakowych rundach, wolę jedną, długą trasę zamiast kręcenia się w kółko po tym samym terenie. Zdecydowanie bardziej pasują mi maratony."
I były bunkry, i było zajebiście. Ponad 580 zawodników, pogoda dopisała, było gorąco i słonecznie, dopiero podczas dekoracji po wyścigu mocno się rozpadało. Trasa raczej płaska i łatwa, bez większych utrudnień. Teraz wakacyjna przerwa w Kaczmarkowym ściganiu, kolejny etap dopiero we wrześniu.
Przemol (MEGA, 23/44 M3, 82/128 2:24:26/1:57:58 open M): "Trasa całkiem spoko, mimo w większości płaskich odcinków nie zabrakło bardzo fajnych singli i paru ciężkich podjazdów. Po poprzedniej edycji miałem do wyrównania rachunki w wyścigu "branżowym", przegrana o 3 sek. musiała zostać odpracowana. Po małym defekcie, długo musiałem gonić rywala, ale udało się. Mały sukces odchaczony i w generalce nadal numero UNO. "
Antek (MINI, 25/32 M5, 309/399 1:40:30/1:08:48 open M): "Super trasa. Niepotrzebnie patrzyłem na poprzedzających mnie zwodników, którzy pomylili trasę i wspólnie nadłożyliśmy prawie 2km. Straciłem przez to sporo czasu i oczek w klasyfikacji. Mam nauczkę na przyszłość, żeby samemu patrzeć na oznakowania trasy a nie gnać owczym pędem ze wszystkimi. "
Ponad 600 zawodników stanęło na starcie kolejnej już edycji serii "Kaczmarkowych" wyścigów. Tym razem spotkaliśmy się w Kargowej. Pogoda wręcz idelana do ścigania, słonecznie ale nie za gorąco. Warto dodać, że w Kargowej swój chrzest bojowy przeszedł nasz nowy zawodnik reprezentujący team w kategorii M5- Antonio :-) Zważywszy na dość krótkie przygotowanie należą się tutaj słowa uznania za całkiem dobry wynik no i samą odwagę startu. Cały team trzyma kciuki za dalszą karierę kolarską i coraz lepsze wyniki.
Przemol (MEGA, 28/42 M3, 87/121 2:28:03/2:00:53 open M): "Trasa ok. Bardzo fajne single, super runda po żwirowni. Ogólnie wyścig udany, emocje do samej kreski, także nudy nie było. Gratuluję naszemu nowemu zawodnikowi ambicji i uzyskanego wyniku. Brawo Tato, jak na pierwszy start to całkiem nieźle, już wiesz o co chodzi, a raczej jeździ :-) więc teraz tylko trening, trening i jeszcze raz trening, a wynik sam się zrobi."
Szymon (MEGA, 22/29 M2, 64/121 2:21:36/2:00:53 open M): "Kolejna edycja z serii KE. Witamy naszego nowego kolegę z Teamu który podczas maratonu w Kargowej miał debiut nie tylko w naszych barwach ale również wśród kolarskiej rodziny. "
Antek (MINI, 25/32 M5, 309/385 1:40:30/1:08:48 open M): "Pierwszy raz uczestniczylem w takich zawodach.Troche sie obawialem czy dam radę, ale niebylo źle. Przejechalem cala trase i mysle, że jak na pierwszy raz osiągnąłem niezły wynik. Jestem zadowolony i myślę, że nastepnym razem bedzie jeszcze lepiej. "
Leci ten czas jak szalony. Już 3 wyścig u "Kaczmarka". Pogoda wreszcie dopisała, ciepło, słonecznie i co najważniejsze sucho. Standardowo dwa dystanse: Mini 29km i 550m przewyższeń i Mega 58 km i 1100 m przewyższeń. Krótszy wyścig wybrało 380 zawodników, a dłuższy 110. Suma przewyższeń prawie jak w Wałbrzychu więc łatwo nie było.
Przemol (MEGA, 21/41 M3, 62/99 3:06:32/2:20:41 open M): "Z każdą edycją tej serii trasy wyścigów stają się coraz cięższe. Ta dzisiejsza mocno dała mi się we znaki. Dawno tak sobie nie wstawiłem. Ostatnie 4-5 km musiałem trochę odpuścić bo zaczynały mnie łapać skurcze, ale mimo to wynik raczej w normie. Dobrze, że pogoda dopisała, bo na jakiś czas mam już dosyć deszczu i błota."
Doczekaliśmy się wreszcie pierwszego górskiego maratonu w tym sezonie. Zapowiadane na ten dzień deszcze i burze nie oszczędziły atrakcji zawodnikom. Trasa bardzo błotnista, dość wymagająca, do tego pod koniec mocno się rozpadało. Mimo dość ciężkich warunków na starcie zjawiło się ponad 1000 zawodników. Do wyboru 3 dystanse: Giga 75km (2400m przewyższeń), Mega 54km (1500m) oraz Mini 21km (650m).
Przemol (MEGA, 60/173 M3, 150/422 3:33:33/2:26:02 open M): "Chyba czas pomyśleć o jakiś konkretniejszych laczkach na błotne warunki. Lądowanie na drzewie dało mi dużo do myślenia. Sam się dziwię, że wyszedłem z tego bez szwanku. Nieodpowiednio przygotowany sprzęt do takich trudnych warunków miał duży wpływ na wynik, w konsekwencji tego odnotowuję spadek do sektora IV. Przy najbliższej okazji trzeba znowu zapracować na wyższy sektor."
Szymon (MINI, 65/89 M2, 284/465 1:55:30/1:02:01 open M): "Pierwszy Bikemaraton w tym sezonie. Po zeszłorocznych nieudanych przygodach z tym cyklem chciałem się przełamać i zrobić dobry wynik dający start z wysokiego sektora w następnej edycji. Rozpoczęło się obiecująco, z "siódemki" wystartowałem jako pierwszy. Kręciło się dobrze aż do momentu gdy złapałem gumę. Po wymianie, kawałek dalej, poluźniło się jarzmo od sztycy co uniemożliwiało dalszą jazdę. Niestety nie miałem przy sobie odpowiedniego klucza i w tym momencie mogłem zapomnieć o dobrym wyniku i realizacji planu przejechania dystansu mega."
Druga edycja cyklu wyścigów "Kaczmarka" rozegrała się w Sulechowie. Pogoda fatalna, od kilku dni padający deszcz zapewnił niezłe kąpiele błotne dla zawodników. Nawet na parę minut przed startem mocno się rozpadało, na szczęście tylko na chwilę i potem pomału się przejaśniało. Mimo lichej pogody na starcie pojawiło się sporo zawodników, 106 z nich wybrało dystans MEGA-65km, a 417 dystans MINI-33km. Trasa dużo ciekawsza od poprzedniej edycji, a jej poziom trudności mocno podnosiło wszechobecne błotko.
Przemol (MEGA - 22/41 M3, 1/4 BE, 57/98 3:23:56/2:37:04 open M): "Pierwsze miejsce w kategorii Branża Elektrotechniczna, he he ale bajer... Trasa mile mnie zaskoczyła, po Olejnicy nie liczyłem na nic konkretnego a tu niespodzianka, całkiem wymagające oraz miejscami bardzo szybkie single szczeglnie przypadły mi do gustu. Szkoda, że przed startem nie przyszło mi do głowy, żeby trochę zmniejszyć ciśnienie w oponach, bo na błotnistych odcinkach trochę traciłem jadąc niedokońca kontrolowanym poślizgiem. Gdybym zjechał na metę razem z dystansem MINI zająłbym odpowiednio 27/146 M3, oraz w open M 79/410 a to brzmi dużo lepiej niż miejsca zjęte w MEGA."
Nadszedł czas ścigania w kolejnej edycji Thule Cup. Tym razem udaliśmy się do Pniew, gdzie bardzo ciekawą i dobrą trasę sprzed roku, tamtejsi "Odjechani", postanowili na tę okazję jeszcze trochę zmodyfikować i przyprawić kilkoma kamiennymi zjazdami czy dropami. Trasa i cała oprawa przygotwana rewelacyjnie, pogoda w sam raz, no i wreszcie wysoka frekwencja, 24 panie, 41 mastersów i 47 zawodników elity, to wszystko przełożyło sie na wspaniałe kolarskie święto.
Przemol (miejsce - 11/24 MASTERS 1, 18/41 SuperMasters): "Jedna z moich ulubionych miejscówek XC. Tuning jakiemu została poddana trasa jeszcze bardziej podniósł jej walory. Wyścig przebiegł bez większych emocji, lokatę zajęta zaraz po starcie zdołałem obronić, przesuwając się nawet o parę oczek do góry."
Szymon (miejsce - 25/47 ELITA): "Pierwszy raz miałem okazje jechać po trasie przygotowanej przez ekipę z Pniew - chłopaki, dobra robota. Runda była naprawdę wymagająca i trudna technicznie. Nie brakowało muld które wybijały mnie z rytmu. Obłędne były sekcje przygotowane specjalnie na wyścig. Jestem zadowolony bo udało mi się ukończyć zawody XC bez dubla."
Za nic nie mogło nas zabraknąć na maratonie zorganizaowanym na własnym podwórku. Ponad 300 zawodników chętnych ścigania w nowym maratonie i to po płaskim, jest niewtpliwie olbrzymim sukcesem organizatorów. Trasa, oznakowanie, bufety, pomiar czasu, wyniki, ... wszystko podopinane na ostatni guzik. Dla zawodników 2 dystanse do wyboru: Mini 25km i Mega 52km. Gratulujemy organizatorom i namawiamy do kolejnych inicjatyw na naszym terenie.
Szymon (MEGA, 15/28 M2, 25/89 2:07:05/1:51:30 open M): "Debiut śremskiego maratonu na MTB mapie Polski. Obsuwa podczas startu zapisów w biurze zawodów nie zapowiadała tak organizacyjnie udanej imprezy. Jestem dumny z mojej dziewczyny Ani że zdecydowała się na start i ukończyła wyścig! Tym samym stała się nowym członkiem naszej ekipy. Organizatorzy wycisnęli maksimum z okolicznego terenu, choć dla mnie w niektórych miejscach była za duża "plaża". Mimo, iż w wynikach znalazły się przede mną osoby, które nie ukończyły maratonu to rezultat, który uzyskałem jest do przyjęcia. P.S. Przemek znowu Ci uciekłem... :)"
Przemol (MEGA, 12/33 M3, 37/89 2:13:23/1:51:30 open M): "Maraton przygotowany i przeprowadzony na piątkę. Liczyłem na nieco lepszy wynik, ale się nie udało. Szymon znowu mi uciekł i jak narazie jest poza zasięgiem. Inny, zastępczy cel też uciekł, ale nieznacznie, więc następnym razem... he he. Ogónie fajne, miłe i przyjemne ściganie. "
Ania (MINI, 14/15 K1, 33/34 1:57:47/1:14:44 open K): "Pierwszy mój start w maratonie rowerowym! Mimo, że nie pokonałam "Kilera" to jestem z siebie zadowolona, że przejechałam trasę od startu do mety. Nie zawiódł również sprzęt, z którym nie miałam okazji się oswoić, gdyż stałam się jego posiadaczką niespełna 22 godziny przed startem w maratonie. Poprzez udział w zawodach złapałam przysłowiowego "bakcyla", który jest dla mnie motywacją, by zacząć trenować i dalej śmigać na rowerze. Bardzo dobrze oznakowana trasa i obecność mojej towarzyszki Aliny , dała mi pewność, że nie zgubię się wśród śremskich lasów i szczęśliwie dojadę do mety :) Ahoj! "
Ala (MINI, 15/15 K1, 34/34 1:57:49/1:14:44 open K): "To była jedna z moich urodzinowych atrakcji tego dnia, stary Shimano nie zawiódł i "turystycznym" tempem wraz z Anią dojechałyśmy razem do mety, co dało wynik zamykający stawkę dla dystansu mini ;D niestety nie udało się uciec przed dublem naszych chłopaków na drugim okrążeniu mega, 2 km przed metą wyprzedził nas Szymon, a zaraz po nas na metę wjechał Przemol. "
W tym roku postanowiliśmy pościgać się na nowym terenie czyli w coraz popularniejszych maratonach z cyklu Kaczmarek Elektric. Dodatkową zachętą zjawienia się dziś w Olejnicy był fakt, że Przemol miał zagwarantowaną darmową startówkę, wygraną w konkursie na stronie xc-mtb.info Na starcie zjawiło się blisko 900 uczestników. Do wyboru 2 dystanse Mini-35km i Mega-62km. Pogoda dopisała, było ciepło, sucho i słonecznie. Rejestracja w biurze zawodów przebiegła szybko i sprawnie. Niestety z racji pierwszwego startu w tej serii nasi zawodnicy ustawieni zostali w ostatnim, piątym sektorze startowym, co nigdy nie zapowiada dobrych wyników.
Szymon (MEGA, 28/47 M2, 99/184 2:42:59/2:11:22 open M): "Pierwsza nasza impreza w tym cyklu maratonów. Po opiniach kolegów-kolarzy spodziewałem się czegoś więcej a dokładnie bardziej wymagającej, interesującej trasy. Razem z Przemkiem na trasę ruszaliśmy dopiero razem z ostatnią grupą, co znacznie utrudniło zrobienie dobrego wyniku. Wyścig potraktowałem raczej treningowo, z chęcią na awans do pierwszego lub drugiego sektora w następnym maratonie."
Przemol (MEGA, 41/65 M3, 124/184 2:50:04/2:11:22 open M): "Trasa niestety mocno mnie rozczarowała. Płasko, nudno i piaszczyście. Moment startu też jakiś dziwny, dojeżdanie po każdym startującym sektorze? Zamiast każdy sektor startować z miejsca w którym stoi, tego jeszcze nie przerabiałem. Po tym pierwszym starcie czuję duży niedosyt jeżeli chodzi o tę serię. Mam nadzieję, że kolejne etapy będą ciekawsze. Przechodząc do wyniku i samej rywalizacji na trasie to już wszystko na plus. Pierwsze kółko to oczywiście przebijanie się przez tłumy, połowę drugiego okrężenia jechałem sam, potem udało się dobrze współpracować z czwórką zawodników, którym przed metą zdołałem jeszcze uciec. Mimo startu z ostatniego sektora udało się wykręcić całkiem dobry wynik i od następnej edycji razem z Szymonem startujemy z II sektora. "
Na pierwszy maraton w tym roku, do Dolska zjechało 594 zawodników czyli prawie setka więcej niż przed rokiem. Jeżeli chodzi o frekwencję śremian to mamy do czynienia z tendencją wzrostową, bo tym razem nazbierało się aż 20. Pogoda od rana trochę kaprysiła, pojawiła się nawet niewielka mżawka, ale na szczęście przed startem się wypogodziło więc warunki do ścigania były optymalne. Trasa zupełnie taka sama jak w ubiegłym roku, i dobrze bo po co zmieniać dobre i sprawdzone.
Szymon (MINI, 13/96 M2, 19/442 1:31:50/1:27:56 open): "Zacznę od końca, jestem zadowolony z uzyskanego wyniku. Mógł być jeszcze lepszy gdyby udało się załapać do czołowej grupy na pierwszym asfaltowym podjeździe. Niestety przez małą ilość startów w tym cyklu, w zeszłym sezonie, startowaliśmy z trzeciego sektora co oznaczało przebijanie się do przodu od samego początku. Stopień trudności trasy oceniam jako łatwy."
Przemol (MINI, 15/154 M3, 53/442 1:38:34/1:27:56 open): "Od rana miałem lekkiego nygusa, ale po dojechaniu na start nastawienie mi się zmieniło. Wyścig przebiegł pomyślnie, Sprzęt nie zawodził, nogi też co w sumie przełożyło się na całkiem dobry wynik i dotarcie na metę 6 minut szybciej niż w zeszłym roku. Widzę, że Szymon mocno nadgonił zmarnowany zeszły sezon i mam nadzieję, że nie odpuści. Oboje zaprezentowaliśmi dobry poziom i to mnie bardzo cieszy. "
Najwyższy czas na dobre rozkręcić sezon 2014. Od razu z grubej rury, czyli zawody XC. Słabnąca w ostatnich czasach frekfencja dotykająca tego typu zawody na szczęście jest już chyba w odwrocie. W Wągrowcu pojawiło się 55 mastersów i 41 zawodników elity. Pogoda do ścigania wręcz idealna, ciepło, sucho i słonecznie. Na starcie jak zwykle pojawił się Przemol, który w kategorii Masters miał do pokonania 6 okrążeń po 3,75km każde oraz po długiej rozłące ze startami Szymon, który w kategorii Elita miał dołożone jedno okrążenie więcej.
Przemol (MASTERS 1, miejsce - 12/30; SuperMasters 23/55 ): "Większość trasy pokonałem naprzemian wyprzedzając sie z Janem Dymeckim, który mimo problemów technicznych stawiał zaciekły opór. Swoją drogą jestem pełen uznania dla tego zawodnika zważywszy na fakt, że dzieli nas 35 lat. Przebieg wyścigu i wynik zadowalający, szkoda tylko dość kosztownej gleby na objeździe trasy, ale co tam, karbon pod moim tyłkiem widocznie się nie przyjął."
Szymon (ELITA, miejsce - 23/41): "Pierwsze XC w tym sezonie, od dzisiaj jedna z moich ulubionych rund. Trasa szybka z kilkoma technicznymi zakrętami na których można było stracić sekundy oraz 3 czy 4 krótkimi ale sztywnymi podjazdami . Wynik nie do końca zadowalający ale mam nadzieje że następnym razem będzie lepszy "
Wyjątkowo łagodna i ciepła tegoroczna zima pozwoliła dużo wcześniej rozpocząć ściganie w tym roku. Na starcie łączonego wyścigu na poznańskich Winogradach stanęło 29 zawodników elity i 49 mastersów. Zawodnicy do pokonania mieli 50 minut ścigania plus jedno okrążenie mierzące1800 m. W praktyce wyszło 13 okrązeń dla najlepszych.
Przemol (miejsce - 16/49, 1:02:30 (12 lap) / 1:02:01 (13 lap)): "Przełaje to nowość w moim kalendarzu, ale od razu przypadły mi do gustu, pewnie przez bliskie pokrewieństwo z wyścigami XC. Gdybym startował w elicie zająłbym około 11 miejsca, więc wychodzi na to, że wcale w mastersach nie będzie łatwiej. Zajęta lokata bardzo mnie cieszy i napawa optymizmem na rozpoczynający się sezon."